Hennessy

Chcemy być pewni, że nasze produkty są konsumowane w odpowiedzialny sposób. Prosimy o potwierdzenie, że jesteś pełnoletni zanim wejdziesz na stronę.

Vhils - niewidzialne staje się widzialne

1 min Never stop. never settle., Współpraca z artystami

Współpraca Hennessy z Alexandre Farto czyli portugalskim artystą urban art znanym pod pseudonimem Vhils ma się świetnie i przynosi kolejne owoce. Światło dzienne ujrzał nowy projekt zrealizowany przez artystę – dzieło towarzyszące autorskiej etykiecie koniaku Hennessy Very Special Collector’s Edition.

Efekt prac Vhilsa obejmuje aż 100 części, które zostały stworzone, a także ręcznie podpisane przez portugalskiego artystę w ramach jego słynnej techniki “uczyń widoczne to, co niewidoczne”. Artystyczna metoda, która Vhilsowi przyniosła globalny sukces i rozpoznawalność, dziś staje się częścią artystycznego świata Hennessy.

Wyjątkowa technika Vhilsa jest jednocześnie niezwykle cenną metaforą procesu powstawania koniaku. Tworzenie sztuki i koniaku łączą: nieprzewidywalność, nieodwracalność czasu oraz kluczowe elementy, bez których nic nie może powstać. Hennessy Very Special Collector’s Edition to wielowymiarowa obudowa butelki  zrobiona z kilku warstw barwionej żywicy, którą rzeźbiono, splatano i odrywano płatami, by mogła ukazać butelkę Hennessy w środku. Każda warstwa akrylu jest wydrukowana zgodnie z projektem, który składa hołd barwnej historii marki Hennessy.


Vhils inspirował się w tym zakresie dobrymi, starymi reklamami i plakatami znalezionymi w archiwach Hennessy. Kolejność oraz ułożenie warstw w każdym Collector’s Edition jest unikalna. Dzięki temu można oglądać obrazy, które różnią się w zależności od kąta patrzenia. Możliwość układania plakatów i kampanijnych zdjęć Hennessy z dawnych lat była inspirująca – powiedział Vhils i dodał – Ideą stojąca za tym projektem była chęć pokazania elementów graficznych z przeszłości i ukazanie butelki koniaku jako części, która odgrywa swoją rolę. W ten sposób powstaje mocny, trójwymiarowy łącznik pomiędzy przeszłością, a tym, co teraz. To dlatego jestem wyjątkowo dumny z tej edycji.

Udostępnij